-
Nie znalazłam o nim tematu. Przeszukałam forum i nie było... Wszędzie tyko jakieś rozsypane wiadomości o nim w różnych wątkach, zbierzmy to do kupy.
Karan Johar, mój ukochany reżyser. Projektuje świetne ciuchy i nawet jako aktor spisuje się nieźle, choć grał zaledwie dwie małe rólki.
Każdy jego film odnosi wielki sukces i przważnie porusza jakieś kontrowersyjne tematy, jak np. zdrada w KANK.
Co o nim sądzicie, każdą plotę o nowym filmie, cokolwiek dotyczy jego, zamieszczajcie tutaj
Ostatnia edycja 25 lutego '07.
-
bardzo go lubię

zwłaszcza w Koffe with Karan

przechodzi czasami samego siebie


idealnie dopasowuje gości

poza tym mam sentyment do KKKG


mój pierwszy film
-
..no i trzeba wspomniec ze jest przyjacielem SRK

..ale to chyba wszyscy wiedza...bardzo lubie jego filmy..moim pierwszym filmem tez byl K3G i mam wielki sentyment do tego filmu i do aktorow w nim grajacych

..oby jak najszybciej powstal kolejny film Karana

..kto wie moze bedzie krecony w Polsce
-
Czesto pisza, ze mozna Karana nie lubiec ale nie jest sie w stanie go ignorowac
-
[quote]Jestem wstrząśnięta, że nie ma o nim tematu.[/quote]
Strasznie mi przykro, że aż tak to Cię ruszyło.
Praktycznie każda rzecz której palcem tknął Karan (łącznie z wyborami Miss World) ma tu swój temat. I tam pojawiają się tony ochów, achów i zachwytów na temat owego pana. Nie wiem po co mu oddzielny temat.
-
Ja osobiście jestem jego fanką, ale nie tylko przez wzgląd na filmy (które ja uwielbiam, poniewaz lubię przesadną manierę Karana), ale uwielbiam go tez jako "prywatną" osobę. jest ujmujący i taki śmiesznie nie poradny sie wydaje. Zwłaszcza jak w jego programie mu dokuczaja to on robi takie smieszne, słodkie minki

Wydaje mi sie ciepłą osobą.
I cenię w nim to, że nie wstydzi się umieszczeać w filmach dużej dawki sentymentalizmu.
Jak kiedyś o nim pisałam tekst to sama siebie zadziwiłam, że aż tyle mogę napisać o jednym reżyserze o średniej ilości filmów na koncie. Dlatego kończę, bo gdybym chciałą wyrazić wszystko co myśle o Karanie to bym to mogła dużo miejśca zając
-
NoktowizoRze: wygląda na to, że z Karanem jak z SRK, nie ma forum dość dużego, by pomieścić całą tę erupcję zachwytów;-).
Reżyserów oceniam tylko przez pryzmat filmów, jakie robią, więc "śmieszne słodkie minki" nie mają dla mnie większego znaczenia. Tudzież projektowane ubrania i prowadzone telewizyjne show.
Ja tego pana cenię tylko za K3G. Nie da się ukryć, że bez tego filmu nie tylko moja domowa kolekcja DVD wyglądałaby inaczej
A poza tym... Cóż... Nie odpowiada mi jego styl i duża dawka sentymentalizmu, co do której nasuwa mi się nieładny epitet "tani". Jego reżyserski dorobek jest skromny (delikatnie powiedziane, 3 filmy i jedno telewizyjne szoł) i nie powala na kolana, co myślę o poszczególnych tytułach, pisałam w stosownych tematach. Dorobek producencki... też marny. Scenariuszowy pokrywa się z reżyserskim plus "KHNH" i "Kaal". Pogratulować tego drugiego

Kręci lekkie, kolorowe bajeczki ("KANK" za takową też uważam), aktorów prowadzi tak sobie.
Dla mnie można jego dorobek podsumować krótko "wiele hałasu o nic".
Ja bym raczej powiedziała, że jestem wstrząśnięta, że Vidhu Vinod Chopra nie ma swojego tematu. On i jako reżyser i jako producent i jako scenarzysta ma się czym pochwalić (że wspomnę takie tytuły jak "Parineeta", "Parinda", "Mission: Kashmir" czy "Munnabhai M.M.B.S").
Ostatnia edycja 23 lutego '07.
-
"Arcydzieła" pana Karana raczej nie powalają, no chyba, że ktoś nie widział nic innego. Ja mam tylko do KKHH sentyment bo to moje pierwsze bolly.
Co do Karana - projektanta, no cóż mnie to nie zachwyca.
Jedyne co mu całkiem nieźle wychodzi to Kwk, choć tu też nie jestem pewna, czy gdyby przyjaciół do tegoż nie zapraszał to czy program w ogóle by istniał. Sympatyczne gadanie o niczym.
Do bycia cenionym reżyserem to, przynajmnie w moich oczach, jeszcze mu daleko.
-
Noktowizor- z tym wstrząśnięciem, to nie na serio
Tak żarcik.
Jak dla mnie ma świetne filmy. KANK, Kaal, K3G jedne z moich ulubionych.
-
Heh, ja też nie powiem, by Karan zasługiwał na zaliczanie do grona szczególnie zasłużonych, nie jest to jeden z tych tworców wysokich lotów. Ale szczerze mówiąc, mimo, ze minęło wiele lat od jego debiutu, to wydaje mi się, ze to w dalszym ciągu początkujący, z którego jeszcze może coś wyrosnąć.
KKHH było słodziutkie i w ogóle, oczywiscie pewne sceny zawsze mnie biorą, ale ogólnie widzę to troche jako dzieło dzieciaka.
K3G było znacznie lepsze, pomijając oczywiście sentyment jaki do niego mam z racji bycia moim pierwszym razem. Dużej dawki sentymentalizmu nie nazwałabym już tanią, ten film naprawdę jest urzekający w swojej niewinnosci.
KHNH nie reżyserował, ale napisał scenariusz i uważam, że to majstersztyk. Naprawdę.
Dalszych filmów nie widziałam, do KANK jestem nastawiona sceptycznie i mi się nie spieszy, to jeden z wielu filmów z SRK, którego nie widziałam i tylko dlatego że jest nowy nie wskakuje na początek kolejki. A że filmów z SRK nie ogladam nowych dla mnie aż tak częstoo, to jeszcze poleży.
Ale np projekt, o króym było w newsach, KHAN, moze byc ciekawy. Może też być zenujacy, ale wydaje się, ze KAranowi wcale nie zależy na trzymaniu się rękai i nogami filmów o parach obwąchujacych sie w pięknych krajobrazach.
Poza twórczością, pozostaje jeszcze ocena Karana w realiach Polskich. Niestety uważam, że jest odpowiedzialny za:
-płaczliwy wizerunek SRK, nie są to jedyne filmy, gdzie się wzrusza, ale nigdzie indziej nie robi tego tak intensywnie. W Veer-Zaarzenie czy Devdasie nie ma smarkania w ekran, wytrzeszczania oczu i innych tego typu atrakcji
-opinie o przesadnym sentymentaliźmie bollywoodu, choć tu nie przesadzajmy
-niezdrowej atmosferze wokół SRK i Kajol. oczywiscie na świecie i tak to jest i bez jego udziału, ale jego płomienne wypowiedzi o tym, jaka to cudowna para i deklaracje, że obsadzałby ich w każdym swoim filmie tylko podkręcają coś, co sam z siebie wcale nie musiałoby miec takich rozmiarów.
-
Karan ma po prostu talent i umie go dobrze wykorzystać.
Uwielbiam jego filmy ... są naprawdę na świetnym poziomie... fabuły filmów zawsze są ciekawe, muzyka.. też jest SUPER...
Karan ma u mnie 5

A widzieliście ten odcinek KWK .. jak jest Preeti i Saifek.. i jak Saifek mówi, że Preeti ma "Big Boobs"

???
A jak nie to macie tutaj linka:
http://youtube.com/watch?v=-yummskSzfo&mode=related&search=
-
No właśnie z fabułami bywa różnie. Było to już w wielu miejscech wałkowane, ale KKHH jest tak pełne głupot i absurdów, jak chyba żaden znany mi film. Cała kacja z tym jak to Tina widziała przyszłośc przyjaciół i jak to sobie zaplanowała, nie zważając, ze moze przyprawic córke o rozstój nerwowy, wielki zawód itp... No dajcie spokój! Nie żeby to tak bardzo przeszkadzało, ale jednak nie nazwałabym tego przebłyskiem geniuszu.
P.S. Saif tak powiedział? A to prosiak. I do tego nieprawda.
-
-
NoktowizoRze, właśnie dlatego, że tyle ochów i achów w każdym temacie, którego się ten pan tknął, osobny topic jest dużym ułatwieniem. Jak ktoś chce na temat twórczości filmowej, osobowości, związków rodzinnych, wpływu na wybory misek wypowiedzieć, to nie musi od teraz skakać po forum, tylko wchodzi na wątek karanowski.
Ja lubię jego filmy, bo urzekło mnie w nich to, co lubię też u Almodovara: kolorystyka.
-
a mnie ow pan drazni i irytuje az milo
dobra, niby rispekt za k3g... no ale tez nie jestem taka znowu pewna czy obecnie pialabym tak nad tym filmem...
w branzy karan jako rezyser ceniony nie jest, oczywistym jest ze swoja pozycje zawdziecza tatusiowi i przyjazni z SRK, ktorego bierze do kazdego filmu i mu 'podbija' ogladalnosc
nie rozumiem kultu tej postaci (wow, jego dorobek filmowy jest rzeczywiscie 'imponujacy':>
-
Ale jednak jego filmy są oglądane i czeka się na nie. Nie wiem jak branża, ale publiczność czeka na jego produkcje, jest cytowany w innych filmach. W Indiach nie byłam, więc nie wiem jak to dokładnie wygląda (ale chyba sprawdzę za parę miesięcy).
A kto w bolly nie zawdzięcza pozycji tatusiowi/dziadziusiowi/wujkom/kuzynom?
(pytanie proszę potraktować retorycznie. Sama Wiem Kto.)
-
no ja akurat go nie lubie i na niego nie czekam...wiem ze nie jestem w tym osamotniona

oczywiscie ze jest tak jak napisalas, ale ja w tym przypadku nie dostrzegam specjalnego talentu ani polotu, wiec rodzinka robi swoje...dla mnie to jest toporne przenoszenie na wspolczesny grunt anachronicznych wzorcow masala movie..a jednoczesnie pewna niekonsekwencja:ujawnianie swojego autorstwa poprzez jakies 'smaczki',etc...nie wiem, KKHH to jeden z najwiekszych gniotow jakie widzialam
po prostu nie uwazam aby wnosil zbyt wiele do indyjskiego kina
a jako osoba (powierzchownie oczywiscie) tez mi sie nie podoba - KwK z tego wzgledu wlasnie srednio mi sie oglada (denerwuje mnie prowadzacy)
a wracajac do koneksji rodzinnych - Aditya Chopra tez ma dosc oczywiste powiazania z guru rozrywkowego bolly a talent ma i jego filmy moge uznac po prostu za dobre, rozrywkowe kino
a nie jakas blazenade w kolku wzajemnej adoracji
-
Lubię jego filmy, mimo iż nie uważam go za szczególnie uzdolnionego reżysera. Nie widziałam co prawda KANK, wiec nie mam pełnego obrazu, może objawił tam błysk geniuszu

W zasadzie zgadzam się całkowicie z Marysią, wiec nie będę się powtarzać.
Co do Karana prywatnie to wydaję się być bardzo "absorbującą" osobą, dla mnie na dłuższą metę jest to męczące, więc nie wiem, czy bym długo mogła z nim wytrzymać.
Jako gospodarz KwK baaardzo mi się podoba. Formuła programu jest lekka, lubi podpuszczać gości, świetne są ujęcia kamery w chwilach, kiedy okazują oni emocje. No i za każdym razem jest zażenowany, kiedy z niego się żartuje. Zmienia wtedy temat. Fajnie
Co do pozycji w branży to nie wiem, nie pracuję tam. Wydaje mi się jednak, że na jego filmy czeka więcej osób niż na filmy RGV
-
To, ze na jego filmy czeka wiecej osob niz na produkcje RGV wcale chwaly mu nie przynosi. Podam przyklad polski.
To tak jakby oceniac jakosc filmow na zasadzie - "Swiadek koronny" z Malaszynskim czy "Dlaczego Nie!" z Zakoscielnym mialy duzo lepsze wyniki jesli chodzi o frekwencje niz "Wszyscy jestesmy Chrystusami" Koterskiego... To znaczy ze to sa lepsze filmy?
-
no wiadomo ze komercyjna kupa (za przeproszeniem oczywiscie

) ma ogromna frekwencje w kinach i publika czeka
ale to nie przydaje jej wartosci ja mysle (owej kupie tudziez papce jak inaczej ja mozna okreslic, nie publice

)
no przyklad z "Dlaczego nie" dobry.
oczywiscie nie pisze tutaj jako osoba zapatrzona w sztuke wysoka (co mi niegdys niczym kula w plot niejaka Juliette zarzucila) ale powiedzmy wybredna jesli o forme rozrywki chodzi

bo takowa moze byc na roznym poziomie
Ostatnia edycja 26 lutego '07.
-
A my tu mówimy o filmach dla garstki koneserów czy potężnej machinie produkującej rozrywkę dla mas?
otóż moim skromnym zdaniem Karan jest chyba najlepszy w filmach, które wycisną z przeciętnego widza ostatnią łzę, a potem karzą mu jeszcze wyszczerzyć zęby ze szczęścia, że taki piękny film zobaczyli, o miłości był, i smutny, i wesoły, no samo życie...
-
frygia, wlasnie sie zedytowalam, jako ze chodzilo mi o to drugie

czyli rozrywke
-
A ja Karana uważam za mistrza kultury masowej. Naprawdę, jak sobie przypomnę, jakie wrażenie na mnie robiły jego filmy... Inna sprawa, że ta jego maniera może być dla niektórych nużąca (w końcu ile można?), ale inni będą się nim zachwycać dalej...
Nikt nie robi filmów tak nasyconych najprostszymi emocjami , w żaden chyba bolly-reżyser nie potrafi aż tak skontrastować nastroju i przejść z komedii w dramat, po czym zaraz do tej komedii wrócić.
-
no dla mnie wlasnie to co piszesz akurat u niego jest takie 'na sile' i toporne ... grubymi nicmi szyte i wysilone
a irytujaca maniera to oddzielna sprawa
dla mnie stajnia Chopry jednak to jest jakosc sama w sobie jesli o zabawianie mas chodzi
-
Ale ja RGV podałam specjalnie

Nie chodzi mi o jakość filmów, który jest lepszy czy gorszy, tylko o oglądalność.
Akurat tego pana bardzo boli, że filmy Karana są sukcesami kasowymi.
I dlatego na każdym kroku wytyka mu braki w warsztacie reżyserskim. Normalnie jak dzieci
-
no mnie tez ten spor bawi

i jeszcze megalomania RGV...
troche mnie dziwi ze sie kloca bo to sa przeciez dwa rozne 'obiegi' - RGV chce byc ambitny, Karan uszczesliwiac masy... no dwa przeciwne bieguny
aczkolwiek z jednego powodu go rozumiem - jakbym byla rezyserem tez by mnie denerwowalo ze ktos kto zdecydowanie talentem ze umiejetnosciami nie grzeszy zgarnia nieprzytomne pieniadze
tyle ze takie sa prawa rynku, o ktorych wyzej napisalam i na miejscu RGV olalabym sprawe i juz (no chyba ze chcialby tyle zarabiac...to wtedy musialby zupelnie sie przekabacic na inny target)
-
gosz, ale przyznaj, ze filmy Karana swojego czasu też na ciebie działały...
To chyba kwestia poszukiwania nowych wrażeń i podniet
To, co kiedyś było porażające (choćby wspomniane k3g) teraz po prostu straciło swój blask i już nie bawi. Nagle widać niedostatki, braki w talencie, etc, etc...
A że Karan sie sprzedaje... chyba nikt nie robi wokół siebie tyle szumu, a reklama dźwignią w końcu

Promocja KANKa była delikatnie mówiąc agresywna, to jest kwestia
odpowiednio zrobionego wrażenia, że jego film to wydarzenie roku i że musisz w tym uczestniczyć. Tłum się na to łapie, a pieniążki same sie zarabiają.
-
-
Kashvi, to Ty? Gratuluję pięknej fotki
A Karana bardzo lubię - a nawet bardzo bardzo. Jest dobrym reżyserem, cenię jego filmy (najbardziej KANK, który jest świetny i mądry) - ale nie mam zamiaru nikogo przekonywać, bo wiem, że to skazane na porażkę w niektórych kręgach. Po co się denerwować? Jak mówi SRK - Don't be negative. It shows on your face. Egdziaktly, mądrze chłop gada

I jestem w stanie zrozumieć odmienne upodobania w kwestii filmowej i każdej innej, więc po co mam na kogokolwiek naskakiwać?
Poza tym nawet mi się nie chce, bo i tak wiem swoje, hehe, i - co najistotniejsze - wiem lepiej
Kashvi, gratuluję raz jeszcze, pięknie wyszliście oboje.
Pozdrawiam wszystkich
Ostatnia edycja 27 lutego '07.
-
to ja hihi z wyrazem najwiekszego oglupienia na twarzy bo nie spodziewalam sie ze spotkam go (na Miss World gdzie pracowlam) i jeszcze uda sie z nim porozmawiac, wrazenie przesymatyczne.
i mimo ze zgadzam sie z niektorymi slowami krytyki na jego temat to po tym spotkaniu bylam pod jego ogromnym wrazeniem i nawet poczulam wzruszenie

i jako charakteryzator dodam ze tak pieknej cery nie widzialam nigdy u zadnego mezczyzny

dzieki Dyumna
-
Nie sądzę, że na Twojej twarzy widnieje wyraz ogłupienia, przeciwnie, wyszłaś niezwykle sympatycznie i ładnie - a Karan tyż przystojny chłopina i zadowolony taki, aż miło

Pozostaje mi tylko pozazdrościć miłego spotkania
-
sukriya

moi znajomi maja niezly ubaw jak pokazuje to zdjecie i przezywam no ale tez nie sa to bollymaniacy

pozdrawiam serdecznie, milo sie podzielic z kims kto kuma moja radoche
-
kashvi, woooaaa! Cudowne zdjecie! No i zazdroszczę bardzo!
Choć pod niejedna krytyka mozna sie w bollywoodzkim gronie podpisać (poza takowym gronem to już inaczej wygląda), to ja bym chwaliła się wszystkim gdybym miała fotkę z piatym pomocnikiem charakteryzatora, a tu prosze...
-
dzieki Marysia. ja Karana wlasnie o mejkap pytalam, jak to wyglada na ich rynku i czy przypadkiem nie jest to profesja zarezerwowana tylko dla mezczyzn, bo takie mialam wrazenie ogladajac making offy, ale powiedzial: U must come to Bombay

moze kiedys sie odwaze i sprobuje, bo to moje najwieksze marzenie zawodowe
-
Przeczytałam właśnie wywiad z Karanem, który na łamach strony pojawił się 9 listopada 2006 roku. Karan miał takie piękne plany
Mumbai, (IANS) Indian filmmaker Karan Johar, who was one of the judges at the Miss World contest 2006 in Warsaw last weekend, says the resume of other panelists left his jaw “hanging down to the ground”.”It was a very different experience from judging an Indian beauty contest. My colleagues on the panel were people whom I absolutely didn’t know and they, I suspect, knew very little about who I was.
“During the course of the evening I came to know they were simply the crème de la crème in their fields. There was a British actress, Kelly Holmes, who was also an Olympian gold medalist, and also Anita Kreglicka, the only Miss World from Poland. And many others whose resume left my jaw hanging down to the ground,” Johar told IANS.
“In your own country you know where you stand on the celebrity ladder. On a global platform you’re quite lost,” laughed Johar.
Unlike the Indian beauty contests the judges at Miss World weren’t allowed to directly quiz the contestants.
“We simply did what we had been called to do - judge the contestants. Ms. Czech Republic Tatana Kucharova was a unanimous favourite. Of course, I thought Miss India Natasha Suri had a perfect figure, lovely smile and terrific personality. But somehow she didn’t make it into the list of favourites of all the other judges.
“I don’t feel at all disheartened by that. I feel our girls have come a long way at these beauty pageants. Who finally wins the crown depends on so many extrinsic as well as intrinsic factors. But I must say I’ve learnt a lot on that one night.”
Johar is the only Indian filmmaker to have ever been invited to judge at a Miss World contest.
“Yes. But when I actually arrived at the venue I felt more humble than proud. Nowadays you need to be more than just a Page 3 celebrity to judge beauty contestants. The judges were minds rather than just faces and that made me feel special.”
Johar is very much sure that he’s going back to Poland very soon.
“It seemed as if every second person in Warsaw had seen ‘Kabhi Khushi Kabhie Gham’ (K3G). They wanted to know where Shah Rukh Khan was. I went to a pub with a friend. And guess what? The deejay was playing ‘Shava shava’! It was unreal and absolutely reassuring. One more European base for Bollywood!”
Such is the craze for Shah Rukh and K3G in Poland that Johar has decided to rush-release “Kabhi Alvida Na Kehna” (KANK) in Warsaw.
“I’ll have my European distributor look into the Polish release as soon as the film opens in Germany next week.”
a tu link :
http://bollywoodentertainme[...]interviews