Widziałam już jakiś czas temu. I przyznam,że wstrząsnął mną. Tematyka faktycznie do wesołych nie należy,ale świat nie jest tylko piekny i bez skazy.
Nie ma tu zbędnych czy przerysowanych scen.Wszystko jest takie jak należy.
Historia Renuki i Kunala wzruszyła mnie: młode małżeństwo nawet nie ma kiedy nacieszyć się sobą,swoim szczęściem.
Był to mój pierwszy film z Kunalem i jest on rewelacyjny. Gniew i złość na ludzi odpowiedzialnych za
wręcz aż kipi z jego oblicza no i ta dzika uroda,o której wspomniała Lara.
Historia Annie,którą Kunal postanawia odnaleźć w Zurychu,nie jest przyjemna ani trochę. Kunal jest wręcz zszokowany,gdy ona mu ją opowiada... Pokazuje też to,do czego jest zdolny człowiek za pieniądze... Smutne.
Czarne charaktery zagrane kapitalnie: Simi Roy,Johnny,Vicky i cała reszta maczająca palce w branży porno. Johnny już z wyglądu nie przypomina przyjemniaczka, ma diabła w oczach i jest taki "perwersyjny".
Muzyka pasuje tu idealnie. Wprowadza odpowiedni nastrój,nie jest wyjęta z kontekstów.
Ogólnie polecam,ale film nie nastraja optymistycznie.